ymir 艢redniowiecze: Inkwizycja » Blog Archive » Przebieg procesu karnego w 艣redniowieczu - Lucas

Przebieg procesu karnego w 艣redniowieczu - Lucas

Do XVI w. w post臋powaniu karnym dominowa艂 proces skargowy. G艂贸wnymi 艣rodkami dowodowymi by艂y w nim: przysi臋ga, ordalia, 艣wiadkowie i dokumenty. Wraz z wydaniem „Caroliny” upowszechni艂 si臋 proces inkwizycyjny. Charakteryzowa艂y go nast臋puj膮ce cechy: wszczynany by艂 z urz臋du, wszystkie funkcje procesowe z艂膮czone by艂y w osobie s臋dziego, kt贸ry przyjmowa艂 na siebie rol臋 oskar偶aj膮cego, broni膮cego i wyrokuj膮cego, proces by艂 tajny i pisemny, wreszcie - post臋powanie dowodowe opiera艂o si臋 na legalnej (formalnej) teorii dowodowej. Po艂膮czenie wszystkich tych czynnik贸w powodowa艂o, 偶e oskar偶ony przestawa艂 by膰 podmiotem, a stawa艂 si臋 przedmiotem procesu. Sama nazwa procesu pochodzi艂a od 艂aci艅skiego terminu „inquisitio” - oznaczaj膮cego badanie, dochodzenie.

Proces inkwizycyjny sk艂ada艂 si臋 z trzech stadi贸w:

  1. Inkwizycja generalna - mia艂a charakter post臋powania informacyjnego, jej celem by艂o okre艣lenie czynu przest臋pnego i ewentualnego sprawcy. Wszczynano j膮 na podstawie donosu lub z艂ej s艂awy publicznej. Obejmowa艂a wizj臋 lokaln膮 i sumaryczn膮 oraz przes艂uchanie 艣wiadk贸w bez przysi臋gi.
  2. Inkwizycja specjalna - by艂a w艂a艣ciwym post臋powaniem dowodowym, maj膮cym na celu zebranie odpowiednich dowod贸w obci膮偶aj膮cych. Przes艂uchanie oskar偶onego odbywa艂o si臋 w formie odpowiedzi na z g贸ry przygotowane kr贸tkie pytania (artyku艂y dowodowe). Warto艣膰 ka偶dego 艣rodka dowodowego by艂a ustawowo okre艣lona, st膮d nazywano to legaln膮 (formaln膮) teori膮 dowodow膮. Na pocz膮tku powszechnie stosowana by艂a pozytywna teoria dowodowa, zgodnie z ni膮 - s臋dzia m贸g艂 wyda膰 wyrok, je偶eli za win膮 przemawia艂y dowody odpowiedniej jako艣ci i w okre艣lonej ilo艣ci. W XVIII w. upowszechni艂a si臋 negatywna teoria dowodowa, nie zezwalaj膮ca na wydanie wyroku przez s臋dziego, je偶eli odpowiednich dowod贸w nie by艂o. Dowody dzieli艂y si臋 na pe艂ne (przyznanie si臋 do winy, zeznania dw贸ch 艣wiadk贸w z艂o偶one pod przysi臋g膮, opinie bieg艂ych) i niepe艂ne (poszlaki, zeznania jednego 艣wiadka), a w艣r贸d nich wi臋cej lub mniej ni偶 niepe艂ne. Najlepszym spo艣r贸d wszystkich dowod贸w by艂o przyznanie si臋 oskar偶onego do winy, co nazywano „kr贸low膮 dowod贸w” (”confessio est regina probationum’) i w艂a艣nie dla jego osi膮gni臋cia stosowano w procesie tortury.
  3. Os膮dzenie - oparte by艂o na materia艂ach dowodowych wskazanych w 艣ledztwie i ich ocenie dokonanej przez s臋dziego. Od wyrok贸w w sprawach karnych nie by艂o apelacji. Je偶eli w toku post臋powania nie zdo艂ano zebra膰 odpowiednich dowod贸w, ale w mniemaniu s臋dziego istnia艂y uzasadnione podejrzenia, wtedy m贸g艂 on og艂osi膰 czasowe uwolnienie oskar偶onego od s膮du, umo偶liwiaj膮ce wznowienie procesu zaraz po ich ujawnieniu, przy czym wcale nie oznacza艂o to uwolnienia z wi臋zienia, w kt贸rym oskar偶ony nadal m贸g艂 przebywa膰. Z kolei brak pe艂nego dowodu, ale posiadanie innego dowodu stanowi膮cego po艂ow臋 jego warto艣ci, pozwala艂o na wymierzenie kary nadzwyczajnej, tzw. kary z podejrzenia, co nieraz by艂o do艣膰 z艂udne, zw艂aszcza, gdy zamiast kwalifikowanej - orzekano zwyk艂膮 kar臋 艣mierci.

Zgodnie z legaln膮 teori膮 dowodow膮 przyznanie si臋 do winy by艂o „kr贸low膮 dowod贸w. Celem jego uzyskania, prawo zezwala艂o - dla wymuszenia zezna艅 - stosowa膰 w toku 艣ledztwa cierpienia fizyczne. Okre艣leniem dla nich najcz臋艣ciej stosowanym by艂y terminy: w j臋zyku polskim - „tortury” i „m臋ki”, w 艂aci艅skim - „tortura”, „questionones tormenta” i „inqusitiones corporales”, a w niemieckim - „Folter”, „Tor tur”, „scharffe Fragen”.

Wbrew pozorom - przeprowadzanie tortur odbywa艂o si臋 wed艂ug rygor贸w 艣ci艣le przewidzianych przez prawo. Ich podstawy okre艣la艂y przepisy „Caroliny” (art. 21 - 61) oraz powsta艂e na jej gruncie inne 藕r贸d艂a prawa. Zgodnie z nimi - torturom nie podlegali uczeni doktorzy, szlachta, urz臋dnicy, starcy, dzieci poni偶ej 14 lat i kobiety brzemienne. Od zasady tej by艂y jednak wyj膮tki, zw艂aszcza gdy pope艂niono „zbrodni臋 przeciwko majestatowi” lub uprawiano czary. Tortury odbywa艂y si臋 z regu艂y w obecno艣ci rajcy pe艂ni膮cego funkcj臋 so艂tysa s膮dowego, dw贸ch 艂awnik贸w i pisarza s膮dowego. Nazywano ich „panami zastolnymi”, gdy偶 zasiadali za znajduj膮cym si臋 w izbie tortur sto艂em, na kt贸rym przewa偶nie znajdowa艂 si臋 krzy偶, zbi贸r przepis贸w prawnych i akta sprawy. Obok nich, w torturach uczestniczyli „panowie przedstolni”, kt贸rymi byli instygatorzy pe艂ni膮cy funkcje oskar偶ycielskie i przedstawiciele w艂adzy (podstarostowie) oraz dziedzice. Wyj膮tkowo, je偶eli sprawa by艂a znaczna, bra艂a w nich udzia艂 ca艂a rada miejska. Same tortury przeprowadza艂 kat, osobi艣cie lub z kilkoma pomocnikami zwanymi hyclami. Szacowne to gremium dla dodania sobie odwagi i animuszu przed rozpocz臋ciem tortur, jak i w ich trakcie, t臋go sobie popija艂o. Na stole sta艂o zawsze kilka butelek w贸dki, z kt贸rych obficie raczono si臋 gorza艂k膮. Pijani s臋dziowie, urz臋dnicy i oprawcy, b臋d膮c pod przemo偶nym wp艂ywem alkoholu (wpadali w stan upojenia) i nie potrafi膮c trze藕wo my艣le膰 - 艂amali wszelkie rygory prawne. Ko艅czy艂o si臋 to fatalnie dla oskar偶onego, kt贸ry szybko przestawa艂 przypomina膰 istot臋 ludzk膮.

Aby sko艅czy膰 z powszechnym pija艅stwem w s膮dach, zacz臋to nawet wydawa膰 specjalne instrukcje o trze藕wo艣ci, jak to uczyni艂a Katarzyna z Zamoyskich Mniszchowa, kt贸ra w swoich dobrach nakaza艂a aby: „Urz膮d miejski, gdy jakow膮 spraw臋 s膮dzi膰 b臋dzie, nie po pijanemu, ale po trze藕wemu, na stole w urz臋dowej izbie nie kwarta gorza艂ki lub konew miodu, ale krucyfiks i Sakson ma by膰”. Sam B. Groicki pisa艂 r贸wnie偶: „A s臋dziowie maj膮 s膮dzi膰 trze藕wo b臋d膮c, nie jedz膮c ani pij膮c s膮dy odprawia膰”.

Proces inkwizycyjny zaczyna艂 si臋 od zarz膮dzenia przez s膮d przes艂uchania oskar偶onego, kt贸re mog艂o by膰 zwyczajne b膮d藕 pod przysi臋g膮. Powtarzano je wielokrotnie, nawet czterokrotnie. Nast臋pnie przyst臋powano do badania innych 艣rodk贸w dowodowych, a zw艂aszcza zezna艅 艣wiadk贸w. Dopiero wtedy s膮d m贸g艂 zarz膮dzi膰 przeprowadzenie tortur. Nast臋powa艂o to w razie wyst膮pienia takich okoliczno艣ci, jak: pope艂nienie przest臋pstwa zagro偶onego najci臋偶szymi karami, sprzeczno艣膰 w zeznaniach, istnienie oczywistych dowod贸w, a zw艂aszcza zezna艅 dw贸ch 艣wiadk贸w oraz domniemanie przest臋pstwa. Zasady te wymienia艂o dzie艂o J. Damhoudera „Praxis Rerum Criminalium”. Dzisiaj trudno jest rozstrzygn膮膰, czy s膮dy trzyma艂y si臋 tych wskaz贸wek, czy te偶 nadu偶ywa艂y prawa, zarz膮dzaj膮c tortury bez dostatecznych podstaw.

Tortury rozpoczyna艂y si臋 od wypytania oskar偶onego o jego personalia. Nast臋pnie s膮d zwraca艂 uwag臋 na zgodno艣膰 jego 偶ycia z prawem, a zw艂aszcza na wcze艣niej pope艂nione przez niego przest臋pstwa i 艣rodowisko, z kt贸rego si臋 wywodzi艂 i w jakim si臋 obraca艂. Mia艂o to znaczenie dla rodzaju zastosowanych tortur, gdy偶 s臋dziowie wiedzieli, 偶e notoryczni przest臋pcy na wolno艣ci sami sobie wzajemnie zadawali rozmaite m臋ki, aby wytrzyma膰 gro偶膮ce im tortury i byli w tym bardzo odporni. Uzyskawszy te informacje s膮d wzywa艂 oskar偶onego do przyznania si臋 do winy, aby nie dopu艣ci膰 do torturowania jego cia艂a. Nak艂anianie odbywa艂o si臋 pocz膮tkowo tonem 艂agodnym, bez wywierania nacisku, a wszystko po to, by metod膮 perswazji sk艂oni膰 go do dobrowolnego z艂o偶enia zezna艅, zw艂aszcza za艣 wyja艣nienia okoliczno艣ci sprawy, gdy偶 mog艂o to by膰 wzi臋te pod uwag臋 przy wymierzaniu sprawiedliwo艣ci. S臋dziowie, w tej fazie, nie mieli by膰 sk艂onni do szafowania sprawiedliwo艣ci膮, a prawo nakazywa艂o im baczenie na nast臋puj膮ce okoliczno艣ci: z艂膮 s艂aw臋, czas i miejsce pobytu w trakcie pope艂nienia przest臋pstwa, nieodpowiednie towarzystwo, przyczyn臋 oskar偶enia, kt贸ra mog艂a wynika膰 z wzajemnej wrogo艣ci lub zysku oraz inne dowody, a zw艂aszcza sam膮 przysi臋g臋.

Formalny brak podstaw do oskar偶enia mia艂 s艂u偶y膰 do odwo艂ania tortur i uwolnienia od s膮du, a wyst膮pienie w膮tpliwo艣ci - do szukania dodatkowej pomocy u uczonych znawc贸w prawa. Na og贸艂 - takiego zrozumienia dla oskar偶onego, w codziennej praktyce s膮dowej jednak nie by艂o, a ju偶 samo wyst膮pienie poszlak, czy zezna艅 innego przest臋pcy, (co by艂o zreszt膮 niezgodne z prawem) uznawano za pow贸d do zarz膮dzenia tortur.

Przepisy porusza艂y wprawdzie spraw臋 przedwczesnego i nieuzasadnionego torturowania podejrzanych, stanowi膮c, 偶e osoby s膮downie uniewinnione mog艂y wyst膮pi膰 do wy偶szych w艂adz przeciwko s臋dziemu 艣ledczemu o odszkodowanie, to jednak w rzeczywisto艣ci przypadki takie by艂y pocz膮tkowo wielk膮 rzadko艣ci膮. Pierwszym pa艅stwem, kt贸re wyda艂o walk臋 nies艂usznym torturom by艂a Holandia. Przeciwdzia艂ania wzgl臋dem stosowania tortur zacz臋to pod koniec XVI w., a jedn膮 z pierwszych spraw by艂 kazus z 1593 r., kiedy to mieszkanka Scheidam - obwiniona o zatopienie statku przez poruszanie ga艂臋zi膮 w wodzie i zamawianie w ten spos贸b czar贸w - odwo艂a艂a si臋 do najwy偶szej instancji, jak膮 by艂a Wysoka Rada i zosta艂a uniewinniona, a oskar偶yciela publicznego obci膮偶ono kosztami post臋powania s膮dowego. Podobnych przypadk贸w by艂o z czasem coraz wi臋cej, r贸wnie偶 w innych pa艅stwach, najmniej jednak w Rzeszy.

Nieprzyznanie si臋 do winy wskutek 艂agodnych perswazji, zmusza艂o s臋dziego do zaostrzenia post臋powania wobec oskar偶onego. Zostawa艂 on rozebrany, „wszak偶e wstyd maj膮c nakryty” i zaprowadzony do izby tortur. Osobie oskar偶onej o czary, kt贸ra mog艂a „zauroczy膰” s膮d wzrokiem, zawi膮zywano dodatkowo oczy i odwracano ty艂em do sk艂adu s臋dziowskiego. Na wszelki te偶 wypadek - naro偶niki sto艂u i 艂awy smarowano 艣wi臋tymi olejami. Badanie rozpoczyna艂o obja艣nienie przez kata poszczeg贸lnych narz臋dzi tortur wraz z wyliczeniem skuteczno艣ci ich dzia艂ania. Zdarza艂o si臋, 偶e ju偶 sam ich widok wymusza艂 przyznanie si臋 do winy. Tak by艂o w ostatnim procesie o czary, kt贸ry mia艂 miejsce w Gda艅sku w 1659 r. Oskar偶ona; 82-letnia Anna Kruger, ujrzawszy narz臋dzia izby tortur od razu potwierdzi艂a utrzymywanie stosunk贸w z diab艂em Miko艂ajem i uzyskanie od niego obietnicy przyznania ustronnego zak膮tkua w piekle, niedaleko od miejsca zabaw i uciech. Spalenie 偶ywcem staruszki wstrz膮sn臋艂o gda艅sk膮 opini膮 publiczn膮 i zadecydowa艂o o zaniechaniu przeprowadzania w mie艣cie dalszych proces贸w o czary.

Nast臋pnie, jako 艣rodek przymusu, stosowano wst臋pn膮 ch艂ost臋. Zwyk艂ych przest臋pc贸w ch艂ostano po plecach, a czarownice bito w twarz, aby si臋 zala艂y krwi膮, co mia艂o je pozbawi膰 mocy tajemnej oraz golono im wszystkie w艂osy na ciele, aby sprytny diabe艂 nie ukry艂 si臋 w nich i nie cierpia艂 za nie b贸lu.
Przed przyst膮pieniem do tortur w艂a艣ciwych, odbywa艂o si臋 kolejne dobrowolne przes艂uchanie, a obecny na miejscu pisarz odczytywa艂 przygotowane pytania i zapisywa艂 udzielone na nie odpowiedzi. Pytania by艂y kr贸tkie, a ich liczba zr贸偶nicowana (najwy偶ej jednak kilkadziesi膮t) i zale偶a艂a od powagi sprawy. Identyczne pytania zadawano oskar偶onemu w czasie kolejnych faz tortur i po ich zako艅czeniu.

W nauce rozr贸偶niono pi臋膰 stopni tortur. Istnia艂a jednak zasadnicza r贸偶nica w praktyce s膮dowej poszczeg贸lnych pa艅stwach europejskich, nieraz wr臋cz szokuj膮ca, odno艣nie ich gradacji i stosowania. Dla jej zobrazowania najlepiej przedstawi膰 dwie skrajne koncepcje, przyjmowane w Polsce i w Niemczech. Stopniowanie tortur przyj臋te w Polsce, zawar艂 prawnik Jakub Czechowicz w swoim dziele „Praktyka kryminalna”, kt贸re ukaza艂o si臋 drukiem dopiero w 1769 r. Rozr贸偶nia艂 on:

  • zagro偶enie torturami,
  • zaprowadzenie na miejsce,
  • obna偶enie i zwi膮zanie,
  • przygotowanie narz臋dzi i u艂o偶enie na 艂awie,
  • tortury w艂a艣ciwe.

W takim uj臋ciu - tortury by艂y w istocie jedynie ostatnim stopniem zadawanych m膮k. Zupe艂nie inaczej spraw臋 rozstrzyga艂a nauka niemiecka, kt贸ra - przyjmowanych w Polsce, pierwszych czterech stopni w og贸le nie uwa偶a艂a za tortury, dziel膮c na pi臋膰 stopni wy艂膮cznie tortury w艂a艣ciwe. Podzia艂 tortur by艂 tutaj teoretycznie nast臋puj膮cy:

  1. zgniatanie palc贸w do pierwszej krwi,
  2. sznurowanie cia艂a za pomoc膮 r贸偶a艅ca lub liny z w臋z艂ami i 艣ci膮ganie sk贸ry oraz cia艂a a偶 do ukazania si臋 ko艣ci,
  3. rozci膮ganie na 艂o偶u sprawiedliwo艣ci lub drabinie,
  4. zgniatanie n贸g za pomoc膮 „buta hiszpa艅skiego” lub jednocze艣nie n贸g i r膮k za pomoc膮 „raka”,
  5. przypalanie ogniem i roz偶arzonymi c臋gami.

W rzeczywisto艣ci dla s膮d贸w niemieckich by艂y to jedynie og贸lne wytyczne, a jaka by艂a codzienna praktyka - o tym dowiadujemy si臋 ju偶 z protoko艂贸w s膮dowych. Dla unaocznienia mo偶na przeczyta膰 pochodz膮cy z 1631 r. opis tortur kobiety oskar偶onej o czary i kolejne fazy ich przeprowadzenia:

  • zwi膮zanie r膮k, rozci膮gni臋cie na drabinie i przy艣rubowanie n贸g i r膮k,
  • powt贸rzenie pierwszej fazy bez 偶adnych podstaw prawnych, mimo, 偶e kat odkry艂, i偶 kobieta by艂a brzemienna,
  • ogolenie g艂owy i wylanie na ni膮 spirytusu, kt贸ry podpalono,
  • skrapianie gor膮c膮 siark膮 r膮k i gard艂a,
  • roz艂o偶enie na desce na okres 4 godzin, podczas kt贸rych oprawcy raczyli si臋 alkoholem,
  • zdj臋cie z deski i zwi膮zanie r膮k i n贸g na plecach,
  • oblanie plec贸w spirytusem i podpalenie,
  • podci膮gni臋cie na sznurze pod sklepienie,
  • roz艂o偶enie na drabinie i przesuni臋cie po plecach,
  • po艂o偶enie na 艂o偶u sprawiedliwo艣ci i przeci膮ganie po „naszpikowanym zaj膮cu”,
  • przywi膮zanie 50 funtowego kamienia do n贸g i rozci膮ganie staw贸w,
  • ze艣rubowanie goleni „butem hiszpa艅skim”,
  • ponowne ze艣rubowanie wszystkich n贸g i r膮k,
  • ch艂osta ko艅czugiem po l臋d藕wiach,
  • ze艣rubowanie palc贸w i pozostawienie na 6 godzin, podczas kt贸rych kat i  hycel posilali si臋 i pili alkohol,
  • ch艂osta ko艅czugiem - na tym zako艅czono pierwszy dzie艅 tortur.

Podobnie wygl膮daj膮 inne protoko艂y s膮dowe, np. w 1591 r. w Nardlingen, domniema na czarownica przyzna艂a si臋 dopiero w 23 fazie.

R贸wnie skrajnie przedstawia艂o si臋 por贸wnanie czasu trwania tortur. W polskim wymiarze sprawiedliwo艣ci trwa艂y one najwy偶ej kilkana艣cie godzin, natomiast w praktyce s膮dowej pa艅stw zachodnich - nieraz po kilkadziesi膮t dni. Sta艂o to w jaskrawej sprzeczno艣ci z obowi膮zuj膮cym wsz臋dzie prawem, kt贸re zezwala艂o zwyczajowo jedynie na tortury jednogodzinne, a d艂u偶sze mo偶na by艂o stosowa膰 tylko w sytuacjach nadzwyczajnych. Najprawdopodobniej s膮dy nic sobie jednak z tych zasad nie robi艂y. Dla zobrazowania samowoli Temidy w tym zakresie, mo偶e s艂u偶y膰 przyk艂ad wzi臋ty z praktyki s膮du w Mediolanie, gdzie tortury przeciwko m臋偶czy藕nie oskar偶onemu o zdrad臋 trwa艂y a偶 42 dni. Ich roz艂o偶enie wygl膮da艂o nast臋puj膮co w kolejnych dniach: 1,3,5,7, - podwieszenie pod sklepieniem, z r臋kami zwi膮zanymi za pomoc膮 wahad艂a, 9 i 11 - tortura wodna za pomoc膮 kawa艂k贸w lodu, 13 - ch艂osta do krwi oraz posypanie ran pieprzem i sol膮, 15 - zdarcie sk贸ry ze st贸p i postawienie na grochu, 19 i 20 - posadzenie na ko藕le tortur, 23 - wyd艂ubywanie oka, 25 - drugiego, 27 - obci臋cie ucha, 29 - drugiego, 31 - obci臋cie nosa, 33 - obci臋cie jednej r臋ki, 35 -drugiej, 37 - obci臋cie nogi, 39 - drugiej, 41 - rwanie rozgrzanymi c臋gami i na koniec 艂amanie ko艂em.

Warto zauwa偶y膰, 偶e tortury z u偶yciem jednego narz臋dzia mog艂y trwa膰 nieraz kilkadziesi膮t godzin. Najcz臋艣ciej w贸wczas stosowanymi narz臋dziami by艂y: kozio艂 czarownic, 艂o偶e sprawiedliwo艣ci, dziewica norymberska, czy fotel tortur.

Zasadniczo, zgodnie ze zwyczajami stosowanymi w Niemczech, a przyj臋tymi przez inne pa艅stwa, tortury mo偶na by艂o przeprowadza膰 tylko trzykrotnie. Na og贸艂 jednak s膮dy obchodzi艂y t臋 zasad臋 w ten spos贸b, 偶e tortury, kt贸re odbywa艂y si臋 jednego dnia, nawet z przerwami lub nawet nast臋pnego dnia - uznawano za jeden ci膮g. W skrajnych przypadkach jedna pr贸ba trwa艂a nieraz wiele dni. Nic natomiast nie sta艂o na przeszkodzie, aby w ramach jednego badania przeprowadzi膰 kilka faz z u偶yciem r贸偶nych narz臋dzi. Po ka偶dym cyklu przeprowadzano przes艂uchanie, na kt贸rym nale偶a艂o potwierdzi膰 zeznania z艂o偶one w czasie tortur. W razie ich odwo艂ania, s臋dzia wysy艂a艂 oskar偶onego na kolejn膮 pr贸b臋. Z regu艂y by艂a ona znacznie surowsza, gdy偶 s膮d i kat traktowali odwo艂anie zezna艅 za swoist膮 obraz臋.

Prawo nie okre艣la艂o okresu czasu, kt贸ry mia艂 oddziela膰 pierwsze badanie od kolejnego. W zasadzie zale偶a艂o to wy艂膮cznie od warunk贸w lokalnych i woli s臋dziego. W s膮dach wiejskich, kt贸re nie posiada艂y wi臋zie艅 umo偶liwiaj膮cych przetrzymywanie oskar偶onego, jak r贸wnie偶 z powodu codziennych zaj臋膰 rolniczych sk艂adu s臋dziowskiego, tortury z regu艂y przeprowadzano nast臋pnego lub kolejnego dnia, a ca艂y proces starano si臋 zako艅czy膰 w ci膮gu kilku dni z ewentualn膮 przerw膮 na uroczysto艣ci ko艣cielne lub rodzinne. Zupe艂nie inaczej mia艂a si臋 sprawa powtarzania tortur w s膮dach miejskich, zw艂aszcza w wi臋kszych o艣rodkach. Odbywa艂y si臋 one wtedy w odst臋pach kilkutygodniowych, a nawet kilkumiesi臋cznych. W tym czasie oskar偶ony przetrzymywany by艂 w wi臋zieniu miejskim, gdzie panowa艂y straszliwe warunki, a jego pobyt zaostrza艂y r贸偶nego rodzaju urz膮dzenia, kr臋puj膮ce lub ca艂kowicie eliminuj膮ce swobod臋 ruchu wi臋藕nia. Najbardziej wymy艣lne by艂y „szelki hiszpa艅skie”, u偶ywane cz臋sto przy wykonywaniu kary „morus strictus”, popularnej zw艂aszcza we Francji, a polegaj膮cej na zupe艂nym obezw艂adnieniu wi臋藕nia, a nast臋pnie zamkni臋ciu go w ma艂ej podziemnej celi, bez dost臋pu 艣wiat艂a i pe艂nej gryzoni. Z kolei czarownice trzymano w beczkach lub dybach. Nic te偶 dziwnego, 偶e wielu oskar偶onych kolejnych tortur ju偶 nigdy nie doczeka艂o, umieraj膮c w lochach.
Rzadko kiedy dochodzi艂o do trzeciego cyklu tortur, gdy偶 z regu艂y nawet na najbardziej twardych „grzesznik贸w” wystarcza艂o podw贸jne „egzaminowanie”. Po ostatniej pr贸bie nale偶a艂o z艂o偶y膰 dobrowolne zeznania, a nast臋pnie powt贸rzy膰 je przed s膮dem. Zdarza艂o si臋 jednak, 偶e oskar偶ony po potwierdzeniu zezna艅 z艂o偶onych na torturach, zmienia艂 je na rozprawie g艂贸wnej, ko艅cowej. Wtedy s膮d kryminalny nie m贸g艂 ju偶 zarz膮dzi膰 wobec niego kolejnych tortur, lecz po rozpatrzeniu wszystkich okoliczno艣ci sprawy musia艂 wyda膰 wyrok ostateczny, kt贸ry podlega艂 egzekucji.

Nie stanowi艂o zaskoczenia, 偶e w wyniku przeprowadzanych tortur oskar偶ony cz臋stokro膰 umiera艂. Formalnie prawo niemieckie i wzoruj膮ce si臋 na nim inne systemy karne, przewidywa艂y w takich wypadkach przeprowadzenie dochodzenia przeciwko s臋dziemu 艣ledczemu, kt贸ry je zarz膮dzi艂 i nadzorowa艂. W praktyce jednak najcz臋艣ciej takie sprawy za艂atwiano polubownie.

Tortury stanowi艂y najbardziej ponury obraz dawnej sprawiedliwo艣ci. By艂a to straszliwa bro艅 w r臋kach ciemnych, cz臋sto niepi艣miennych s臋dzi贸w, kt贸rzy przesi膮kni臋ci fanatyzmem Temidy doprowadzali do ca艂kowitego wypaczenia elementarnego poczucia sprawiedliwo艣ci, wzbudzaj膮c u jednych paniczny strach, a u innych krwio偶erczy instynkt.

(Na podstawie ksi膮偶ki: „Narz臋dzia tortur, s膮d贸w bo偶ych i pr贸b czarownic” T. Maciejewskiego)

9125 Odpowiedzi to “Przebieg procesu karnego w 艣redniowieczu - Lucas”

  1. Agusiakropla:

    o dok艂adny w opisach. Przechodzi dreszczyk, szczeg贸lnie przy czytaniu opisu 42-dniowych tortur, brr… Nigdy nie lubi艂am Niemc贸w, i teraz wiem dlaczego.

  2. arletka:

    siema co w tym necie jest

  3. kaz:

    dziekuje wszystkim autorom tej strony
    z pozdrowieniami
    kazimierz

  4. GAROTA:

    Bardzo to wszystko ciekawe. Na prawd臋 , strasznie mi szkoda tego go艣cia - swoj膮 drog膮 dziwne 偶e bez r膮k, n贸g, oczu , nosa i usz贸w dalej si臋 upiera艂 o_oTylko czemu nie wykrwawi艂 si臋 na 艣mier膰? … ale twardziel, bo nie p臋k艂. Prawdziwy m臋czennik.

  5. Arek:

    Tekst niestety nie na temat. W tytule wyra藕ne okre艣lono zakres czasowy rozwa偶a艅 - 艣redniowiecze, natomiast wi臋kszo艣膰 tre艣ci, a przede wszystkim makabryczne exempla odnosz膮 si臋 do epoki p贸藕niejszej. Proces inkwizycyjny w 艣redniowieczu by艂 specyfik膮 ko艣cieln膮; prowadzili go najcz臋艣ciej dominikanie; inkwizytorzy selekcjonowani bardzo starannie spo艣r贸d braci o wysokich walorach intelektualnych i moralnych. Trudno ustosunkowywa膰 si臋 do wszystkich anachronizm贸w, nie艣cis艂o艣ci i przejaskrawie艅 zawartych w tym tek艣cie. Jest po prostu 偶enuj膮cy.